Sportowe miejsca

Sonda

Sport, który uprawiam w sezonie zimowym to:
 


Kolarstwo szosowe
Kolarstwo szosowe

Pobierowo-noclegi nad morzem
w domkach letniskowych
Polish American Football- Rozmowa z Graczem
Drużyna mnie wychowała…- o futbolu amerykańskim z Wojciechem Krzemieniem,do niedawna rezerwowym rozgrywającym, który w tym roku warszawskich Eagles’ów doprowadził do finału PLFA.
Jak wygląda American Football w wersji polskiej?
Wiktoria Rosińska: Dlaczego American Football, a nie na przykład piłka nożna?

Wojciech Krzemień: Futbol amerykański- już nie bądźmy tacy pro- amerykańscy (śmiech). A dlaczego? Cóż, chciałem, żeby to była piłka nożna, ale jako 14-latek o wzroście 150 cm i 80 kilogramach wagi nie rokowałem dobrze jako przyszły piłkarz. Tata z kolei widział mnie w roli karateki, w ostateczności padło jednak na futbol, ten amerykański. Tutaj moje gabaryty nie stanowiły problemu.

WR: Coś jednak urzekło Cię w tej dyscyplinie skoro uprawiasz ją do dziś?

WK: Tak, to przede wszystkim ogromny związek z drużyną. Praktycznie się w niej wychowałem. Kiedy miałem osiem lat przeprowadziłem się z rodzicami do Austrii, tu zacząłem swoją przygodę z futbolem flagowym*. Cztery lata temu wróciłem z powrotem do Polski. To właśnie wtedy gra w „Warsaw Eagles” pozwoliła mi się na nowo zintegrować się ze środowiskiem, poznać nowych ludzi
WR: Czyli w drużynie jak w rodzinie: braterstwo i zaufanie?

WK: Tak, jednak nie do końca. Jest też konkurencja, ale to dobrze- działa mobilizująco na wszystkich zawodników- tych, którzy grają w pierwszym składzie, aby nie poprzestawali na laurach i dalej podnosili swój poziom oraz tych, którzy dopiero starają się o to by reprezentować Eagles’ów w meczach ligowych.

WR: Na Ciebie podziałała mobilizująco . W tym sezonie po raz pierwszy jesteś pierwszym rozgrywającym Warsaw Eagles?

WK: To prawda. Kiedy we wrześniu nasz dotychczasowy pierwszy rozgrywający, Roman Iwański, złamał rękę, obawiano się o wyniki dalszych meczów. Wiadomo- nowy, z ławki rezerwowych--- ale podołałem odpowiedzialności, która na mnie spadła. Udało się nam. Doszliśmy do Finału Ligi, jutro gramy mecz z „Pomorze Seahawks”(od red: wynik meczu Seahawks – Eagles, 14:26).
WR: Wygląda na to, że to ważny mecz…dlaczego nie słychać o was w telewizji?

WK: W Polsce futbol amerykański nie budzi jeszcze wielkich emocji. Kiedy zaczynaliśmy grać pierwsze mecze, napisało o nas kilka gazet, a „Wiadomości” nakręciły materiał telewizyjny, ale to wszystko tylko raczej w ramach ciekawostek. Teraz, ten szum medialny znacznie ucichł, chociaż zdarza się, że na meczu filmuje nas regionalna telewizja. Może dlatego tak ciężko znaleźć sponsorów. Póki zainteresowanie nami jest niewielkie wszystkie wyjazdy na mecze zawodnicy fundują sobie z własnych kieszeni.
WR: Chcesz powiedzieć, że Tobie jako zawodnikowi I- ligowego klubu nie przysługuje z tego tytułu żadne wynagrodzenie?

WK: To jeszcze nie ten etap. W Polsce nie ma zawodowych graczy. Co prawda ostatnio „The Crew Wrocław” ściągnęło gracza ze Stanów Zjednoczonych, ciągle jednak przeważająca większość zawodników polskich drużyn to studenci, ludzie pracujący zawodowo, a futbolem amerykańskim zajmujący się jedynie w ramach hobby. Przynajmniej wiadomo, że gramy z pasji, nie dla pieniędzy.

*PLFA- Polska Liga Futbolu Amerykańskiego
*futbol flagowy- odmiana futbolu amerykańskiego, zamiast bezpośredniego kontaktu z przeciwnikiem, zawodnicy zrywają sobie nawzajem flagi przyczepione do strojów.
Fot. z www.pzfa.pl , Fot. Paweł Dobrosielski