|
Wspinaczka skałkowa Wspinaczka jako osobny sport wykształciła się z alpinizmu - niektóre partie stoków górskich wymagały przejścia z użyciem rąk. Główne ośrodki rozwoju to Niemcy oraz Anglia, a pierwsze przejścia datuje się na ok. 1880r. Były to drogi, które obecnie możemy uznać za jedne z najprostszych. W miarę rozwoju technologii, unowocześnienia lin i sprzętu do asekuracji, pokonywane trudności rosły. Przełomem stało się wynalezienie, w 1948, butów wspinaczkowych podobnych do dzisiejszych, które miały na dobre zastąpić dotychczas używane buty na filcowej podeszwie. W 1970 wspinacz ze Stanów jako pierwszy przechodzi drogę o trudności 7a. 20 lat później legenda wspinaczki – Wolfgang Güllich – wyznacza, jak dotąd niepokonaną granice wspinania, drogę o trudności 9a. fot. Eskalada.pl - szkoła wspinania Rodzaje wspinania Wspinanie sportowe możemy podzielić na dwa gatunki. Pierwszy z nich to klasyczne wspinanie z liną. Skała ma od ok. 10 (wspinanie sportowe) do nawet kilku set metrów (wspinanie wielowyciągowe). Przeważnie wyposażona jest w uprzednio przygotowane tak zwane spity lub ringi. Są to metalowe uchwyty, umieszczone w skale na stałe, w odległości ok. 2-3 metrów od siebie, do których mocujemy nasz sprzęt asekurujący. Jednak dla bardziej zaawansowanych wspinaczy, brak tychże uchwytów również nie stanowi problemu, ponieważ istnieje też możliwość wspinania na własnej asekuracji. Polega to mniej więcej na klinowaniu podczas wspinaczki, specjalnych kości lub friendów w szczelinach skalnych. Jest to już jednak wyższy stopień wtajemniczenia. Wspinać z liną można się na dwa sposoby. Przejście drogi uważane za stylowo „czyste” to tak zwane wspinanie z dołem. W tym przypadku osoba wspinająca się jest wyposażona w zestaw ekspresów, które w miarę pokonywania drogi, przypina do spitów, a następnie do nich wpina linę, do której jest przywiązana. Ostatni punkt na drodze to ring zjazdowy, może to być łańcuch z karabinkiem lub po prostu zwykły ring. Innym sposobem, jest wspinanie „na wędkę” czyli top rope. Na drodze, uprzednio pokonanej w sposób klasyczny, zostawiamy linę zamocowaną do ostatniej wpinki. Osoba wspinająca nie musi się skupiać na wpinaniu się, co automatycznie likwiduje strach towarzyszący przy wspinaniu z dołem. Tutaj potencjalna odpadka jest całkowicie bezstresowa, ponieważ lina, do której jesteśmy przywiązani, jest na bieżąco wybierana przez asekuranta na dole. Sposób ten jest przeważnie praktykowany przez osoby początkujące oraz przez zaawansowanych wspinaczy robiących trudną drogę, której nie poszli by za pierwszym razem, wiec wolą ją najpierw „zapatentować”. Jednak nie zawsze potrzebujemy liny żeby się wspinać. Istnieje rodzaj wspinania zwany boulderingiem. Polega on na wchodzeniu na niższe formy skalne, mające około kilu metrów (chociaż granica jest płynna). W tym wypadku jedynym sposobem asekuracji jest materac rozłożony pod głazem, na który spadamy w razie odpadki. Ta forma uważana jest za bardziej niebezpieczną, ponieważ ciężko kontrolować upadek . Zwłaszcza spadając z wyższej wysokości możemy się nieco poobijać. Jednak większość wspinaczy praktykuje oba sposoby. Sprzęt Podstawą bez, której praktycznie nie można się obejść są buty wspinaczkowe oraz uprząż. Zaczynając się wspinać, przeważnie jeździmy z ludźmi, którzy znają się na tym lepiej od nas i posiadają niezbędny sprzęt. Jeżeli jednak postanowiliśmy stać się posiadaczami własnego, na początku będzie nas to trochę kosztowało. Lina jest to wydatek rzędu 500 zl i należy ją wymieniać co około 4 lata. Zestaw ekspresów ( ok. 70 zl za każdy) jest właściwie zakupem jednorazowym, ponieważ jeśli o nie dbamy, nie ulegają zniszczeniu czy zużyciu. Kolejną rzeczą jest przyrząd do asekuracji. Tutaj rozpiętość cenowa jest szeroka. Najtańszy możemy dostać już za 50 zl. Im bardziej skomplikowany, tym oczywiście droższy, jednak również raz kupiony będzie nam służył długie lata. Najbardziej zaawansowane Grigri kosztuje ok. 250 zl. Jeszcze tylko woreczek na magnezje (ok. 40zl z zawartością) i możemy ruszać w skały. Jeśli chodzi o bouldering koszt jest nieco niższy, gdyż oprócz butów i magnezji jedyne co potrzebujemy to tak zwany crashpad (ok. 400 zl), czyli wspomniany wcześniej materac. Słowniczek We wspinaczce występuje wiele słów które dla laika mogą być kompletnie nie zrozumiałe. Wymienię kilka z nich aby ułatwić nowicjuszom zaadaptowanie się w środowisku. Przystawka - stosowana przeważnie we wspinaniu bulderowym. Jest to zestaw ruchów, które składają się na całość drogi. Przystawka w bulderingu, jak i droga w wspinaniu klasycznym ma różne wyceny. W zależności od trudności mamy drogi od 4 do 9 (skala francuska). Klama - najbardziej pożądany chwyt na skale. Tak, jak nazwa wskazuje jest to duży, wygodny chwyt, który możemy złapać całą dłonią. Rest - przeważnie na klamie. Jest to miejsce na drodze, w którym możemy chwile odpocząć z racji dobrych chwytów i wygodnego ustawiania, które nie wymaga wiele siły. Kruks - Tak nazywamy najtrudniejszy moment drogi. Cała droga może wydawać się banalna ale jedno miejsce, czyli właśnie kruks czyni ją trudną . Wycena drogi jest przeważnie dostosowana do najtrudniejszego miejsca na niej. Reverso - przyrząd do asekuracji Kubek - kolejny, najprostszy przyrząd do asekuracji. Ósemka - najpowszechniejszy węzeł, którym przymocowujemy linę do uprzęży. Blok - najczęściej stosowane słowo. Jest to informacja dla asekuranta, żeby wybrał linę, ponieważ albo chcemy odpocząć w trakcie drogi albo właśnie ją skończyliśmy i chcemy zjechać na dół. Autor: Nina Fokczyńska |
|
|


